Hej Kochani <3
Nastąpił dziś w końcu ten dzień, w którym mogę do Was spokojnie wrócić. Przepraszam za tak długą nieobecność, ale po urlopie zachorowaliśmy (nabawiliśmy się jakiegoś wirusa) a później do tego wszystkiego doszły małe/duże problemy rodzinne.
Dziś chciałabym Was zaprosić do obejrzenia i przeczytania co nieco o wspaniałej marce, która skradła moje serducho :)
Oglądając filmy na YouTube i czytając wszystkie recenzje na blogach, po których byłam bardzo zaskoczona i ciekawa czy oby na pewno ta marka spisuje się tak dobrze jak inni o niej mówią.
Na początku byłam zwiedziona, ponieważ nie mogłam znaleźć jej online.
Po wylocie do Polski, nie musiałam szukać jej długo ponieważ u Nas w galerii znajduje się stoisko oto właśnie tej wspaniałej marki.
A mowa tutaj o: Golden Rose
Pierwszą rzeczą, na którą się skusiłam była szminka.
Ze zdziwieniem i ogromnym szczęściem przemiła Pani znalazła dla mnie podobny odcień do ulubionej kredki z Essence.
Kolejnym razem zdecydowałam się na lakier do paznokci i następną szminkę.
Ostatnim już razem postanowiłam, że kupię kolejny lakier z tej samej serii co poprzedni, do tego skradł moje serducho jeszcze jeden lakier w delikatnym różu i kredka do ust, których w tym poście Wam nie pokażę ponieważ przyszły do mnie w paczce, więc nie było ich jeszcze na zdjęciach.
Szminki Golden Rose Velvet Matte - są po prostu obłędne.
Jestem zakochana w tych dwóch odcieniach, które posiadam.
Do tego utrzymują się na prawdę długo i nie wysuszają naszych ust.
Odcienie szminek zobaczycie na dole, ponieważ otrzymałam jeszcze jedną szminkę i umieściłam wszystko na jednym zdjęciu :)
Przechodząc do lakierów przemiła Pani poleciła mi lakiery piaskowe z serii GR Holiday. Te lakiery są dla sztucznych paznokci, natomiast jeżeli użyjemy odpowiedniej bazy to nie uszkodzą nam płytki paznokcia.
Te lakiery utrzymują się do ponad tygodnia a może nawet do dwóch tygodni.
Do tego mają niesamowite krycie i jedna warstwa w zupełności nam wystarczy.
Jak możecie zauważyć te lakiery piaskowe zapewniają efekt lukrowej posypki o matowym wykończeniu.
Te dwa pierwsze pochodzą właśnie od GR i ja akurat mam zielony (81) oraz różowy (76) a ten żółty a może nawet taki bananowy zakupiłam w butiku i jest on od nieznanej mi marki Vipera. Jest to odcień 530
Pierwszy raz spotkałam się z marką Vipera i jest to jedyny produkt tej marki, który posiadam.
Jeszcze nie wiem jak z kryciem i w ogóle, ale niebawem dam Wam znać.
Na tym zdjęciu możecie zobaczyć żółty/bananowy lakier z marki Vipera, szminkę z Avon oraz maseczkę również z Avon.
Maseczka ma za zadanie oczyścić naszą twarz z porów. Czy tak faktycznie robi i jak dokładnie działa dowiecie się już niebawem.
Od lewej: szminka z Avon w odcieniu Carnation
dalej możecie zobaczyć szminkę z GR tą podobną do kredki z Essence i jest to odcień 09
później natomiast możecie zobaczyć również szminkę z GR w odcieniu 04
Co do ceny szminek z marki GR byłam niesamowicie zaskoczona, ponieważ jest to tylko: 10zl/12zł
Natomiast ceny lakierów są przeróżne: od mniej więcej 5zł wzwyż
Zapraszam serdecznie do komentowania i przesyłania linków do Waszych blogów.
Jeżeli kiedykolwiek miałyście coś z Golden Rose i macie tego produktu recenzję to również chętnie przeczytam :)
Pozdrawiam i przesyłam Buziaczki Kinga :****
No comments:
Post a Comment