Hej Wszystkim :)
Jak tam macie już wakacje czy nadal pracujecie?
W Anglii niestety pogoda Nas zbytnio nie rozpieszcza, ale słyszałam że w Polsce nawet ładnie jest <zazdości> :) Dziś zapraszam Was na post o zawartości czerwcowego jak i lipcowego Glossy Box'a.
Tak oto wyglądały dwa pudełeczka. Moje serduszko skradło pudełeczko po lewej jak i po prawej. Ten delikatny róż jest przecudny na żywo.
Po otwarciu edycji Francuskiej Glossybox'a znajdujemy wszelkiego rodzaju ulotki. Również znajdujemy ulotkę, która opisuje a zarazem pokazuje nam zawartość Naszego Glossybox'a.
Tutaj możecie zobaczyć jak pięknie zapakowane są nasze produkty.
Później ukazuje nam się cudowna kosmetyczka, w której są zapakowane nasze produkty.
Nasza kosmetyczka wraz z kosmetykami leży sobie na takim jakby 'sianku' zrobionym z papieru, który jest zabezpieczeniem dla Naszych produktów aby uniknąć ich uszkodzeniu.
Ta kosmetyczka skradła moje serduszko i już towarzyszy mi w mojej torebce podczas przeróżnych wyjść. Z pewnością jest to przydatna rzecz, o której myślałam już długo i jadąc na zakupy miałam zakupić sobie kosmetyczkę, którą upolowałam sobie w Primarku. Na szczęście pudełeczko przyszło wcześniej i zaoszczędziłam pieniążki.
Tak oto prezentują się kosmetyki, które były w środku Naszego pudełeczka. Jak z pewnością zauważyliście nie są one super dużej pojemności, co mnie akurat zawiodło.
Teoxane Cosmeceuticals: krem/kuracja dla skóry na noc. Jest to krem z kwasem hialuronowym, który ma za zadanie nawilżyć naszą skórę. Ma on w sobie również 10% kwasu glikolowego, który ma za zadanie odnowić i zmniejszyć podrażnienia na naszej skórze.
Cena za pełnowymiarowy produkt (50ml) to: £70 - ja dostałam 15ml
Noxidoxi- ultra nawilżające serum/baza. Poprzez nawilżające i antyoksydacyjne składniki nasz skóra ma stać się miękka/elastyczna, komfortowa i znów być zawsze piękna bez względu na środowisko nas otaczające.
Cena za pełnowymiarowy produkt (30ml) to: £33.46 - ja dotałam 25ml
Lollipops - Francuski balsam do ust. Jest to bezbarwny krem z ekstraktem z wanilii, który ma naprawiać, chronić i odżywiać nasze usta. Ten bogaty i kremowy balsam, ma przynosić natychmiastowe uczucie komfortu. Jego formuła wzbogacona jest olejami roślinnymi (kiełki pszenicy, olej z orzechów makadamii, wosk pszczeli...) i Tepescohuite, które ma działanie łagodzące, nawilżające i regenerujące. Przeciwutleniacz witaminy E chroni przed promieniami UV i zanieczyszczeniami. Bez Parabenów.
Cena za pełnowymiarowy produkt (10ml) to: £4.10
Yves Rocher - Comme Une Evidence - miniaturka/próbka perfum.
Cena za pełnowymiarowy produkt (50ml) to: £34
Kosmetyczka - Cena: £3.99
Po otworzeniu naszego czerwcowego Glossy Box'a znajdujemy ulotkę z produktami, które znajdują się środku pudełeczka oraz z kartą podarunkową o wartości £25 na stronę - www.hellofresh.co.uk
Tak pięknie nasze różowe pudełeczko jest zapakowane.
A tutaj możecie zobaczyć zawartość Naszego pudełeczka.
Nasze kosmetyki również były umieszczone na 'sianku' z papieru.
Tak oto prezentują się produkty w całej okazałości.
Essence - Żelowy lakier do paznokci w kolorze: 31 electriiiiiic. Na szczęście nie posiadałam jeszcze tego kolorku.
Cena za pełnowymiarowy produkt: £1.71
Monu Spa - Mgiełka do twarzy z drzewa różanego. Utworzony przy użyciu mieszanki pikantnych olejków eterycznych. Ta orzeźwiająca kombinacja pozostawi naszą skórę odświeżoną a my będziemy czuć się cudownie.
Cena za pełnowymiarowy produkt (100ml) to: £11.95 - ja dostałam 50ml
Kueshi - lekki krem antycellulitowy
Cana za pełnowymiarowy produkt (200ml) to: £14.55 - ja dostałam 150ml
Halo - bez zapachowe, odświeżające chusteczki do twarzy
Cena za pełnowymiarowy produkt to: £1.09
Flash Tattoos - tatuaże do ciała
Cena: £6.50
Podsumowanie:
Przyznam, że to są moje pierwsze pudełka i nie jestem z nich zbyt zadowolona. Co do edycji Francuskiej pudełka, bardzo spodobała mi się kosmetyczka, ale już nie fakt że jest ona policzona jako produkt. Co do samych kosmetyków, to bardzo uwielbiam kosmetyki do twarzy i na samym początku myślałam, że będą one fantastyczne lecz jednak nie. Ale co do recenzji to pojawi się niedługo.
Co do czerwcowego pudełeczka to jak najbardziej podoba mi się lakier, chociaż to nie nowość dla mnie bo posiadam ich już kilka. Następnie zaciekawił mnie krem antycellulitowy, który już niedługo zacznę testować. Poza tym jestem ciekawa tej mgiełki do twarzy. Tatuaże to nie jest żadna nowość, ponieważ widziałam ich miliony w różnych sklepach.
Ja skusiłam się również na Shinybox, który czeka na mnie w Polsce więc recenzja i jego zawartość pojawi się dopiero na początku września. Stwierdziłam, że nie ma sensu aby chłopaka mama wysyłała mi to pudełeczko do UK, skoro niedługo lecimy do Polski a i tak wracając do UK będziemy wysyłać paczkę.
A Wam jak się podobają produkty?
Zamawiałyście kiedyś Glossybox'y?
Jakie jest Wasze zdanie na temat tych pudełeczek?
Pozdrawiam Serdecznie: Kinga :*
