Monday, June 22, 2015

Last Moments



Hej Kochani :) 

Dziś przychodzę do Was z malutkim postem :) 
Ja skończyłam już College i teraz zaczynam swoje Holidays <3 
Siedzę sobie jak na razie z kawusią i przeglądam w między czasie Wasze blogi :) 
W weekend  wybraliśmy się na zakupy do Manchesteru, więc niedługo powinien pojawić się Mini Haul :) 



Zapraszam na kilka zdjęć z Naszej ostatniej 'wycieczki' do Zoo. Tak na prawdę to mieliśmy ostatnią pracę do napisania tuż przed zakończeniem szkoły, w której tematem było Idealne a zarazem ciekawe miejsce na wycieczkę z maluszkami :) A więc jednogłośnie wybrałyśmy Zoo. Jaka za tym stoi spontaniczność dowiecie się na dole :) 




Czyż on nie jest śliczny ? :) 




Postanowił zrobić dla Nas mały pokaz :) 








On jest po prostu słodki <3 











Niestety ogrodzenie nie pozwoliło mi zrobić innego zdjęcia :/ 













Najlepszy przyjaciel :) Pozował do zdjęć bardzo chętnie a co najważniejsze nawet dał się pogłaskać :) 


Jednak myślałam, że będzie mniej zdjęć, ale wyszło inaczej :) 
Mam nadzieje, że Wam się podobały. 

A spontaniczność była taka: Nasza Najwspanialsza Wychowawczyni nie spisała adresu, więc kierowca szukał naszego Zoo przez nawigację. Gdy dojechaliśmy na miejsce nie pasowało Nam kompletnie nic. Jechaliśmy 2h 30min gdzie powinniśmy 1h. Położenie samego miejsca też wydawało nam się dziwne. Cena za bilety również nie taka. Po wejściu do 'Zoo' okazało, się że to jest malutka ferma. Ale nikt nic nie pytał. 

Następnego dnia na klasowej imprezie a dokładnie na sam koniec nasza Wspaniała Wychowawczyni pochwaliła się nam, że pojechaliśmy w zupełnie inne miejsce niż powinniśmy. 
Większość z Nas domyślała, się że coś jest nie tak, lecz nikt nie pytał :) 


Zdjęcia z Imprezy Klasowej pojawią się w następnym poście, gdyż ten wydaje mi się już za długi :) 
Uciekam teraz posprzątać i poprasować ciuszki braciszkowi, który już niedługo wyjeżdża. 
Oooo, tak jestem dziś dobrą siostrą :) 

Też tak macie, że w miarę możliwości i pomimo wszystkich kłótni pomagacie rodzeństwu? :) 



Mam nadzieje, że podobają Wam się takie posty :) 

Dajcie znać co sądzicie o jakości zdjęć. 


Pozdrawiam Cieplutko, Kinga :) :** 












Wednesday, June 10, 2015

Spray regenerujący włosy z Marion - Recenzja



Hej Wszystkim :) 

Na samym początku chciałabym przeprosić za małą nieobecność, która była spowodowana przygotowaniami do egzaminu z Matematyki. Na szczęście wszystko poszło dobrze. Teraz pozostaje czekać na wyniki. W przyszłym tygodniu mamy mały wypad klasowy, we wtorek imprezka i wielka zagadka, w który dzień zakończenie (czwartek/piątek). I nareszcie wolna od college :) 

Pogoda w Anglii nas rozpieszcza i dziś ma być nawet do 20 stopni :) Dodaję Wam post a później śmigam na lekcje, więc z opalania małe nici :(

 A u Was jaka pogoda? Też dopisuje słoneczko? 

Zapraszam do czytania :) 

+ Z góry chciałabym przeprosić, za to że zdjęcia rzeczy które ostatnio próbowałam nie pojawią się w nowej odsłonie, ale byłam dobrą siostrą i pożyczyłam bratu aparat na wycieczkę. 



Marion Nature Therapy - Spray Regenerujący Włosy


Jest to Czerwona buteleczka, w która ma 120ml :) 
Tak dokładnie to jest to: Ocet z Malin wraz z koktajlem owocowym. 

Przeznaczony: Dla każdego rodzaju włosów, szczególnie wymagających wzmocnienia. 
Zastosowanie: Spray o świeżym zapachu malin został stworzony, aby przywrócić włosom blask, siłę i elastyczność. 
Od Producenta: Nature Therapy to wyjątkowa kombinacja natury i nowoczesnej technologi dla naturalnie zdrowych włosów. Bez Parabenów, SLES i SLS. 
Zawiera: 
Ocet z Malin, który zamyka łuski włosów, zakwaszające je, dzięki czemu włosy łatwiej się rozczesują i są bardziej odporne na łamanie. Nadaje włosom piękny połysk i przywraca miękkość. 
Koktajl Owocowy, który normalizuje warstwę rogową skóry, uaktywnia metabolizm białek niezbędnych do budowy włosów, działa nawilżająco i wygładzająco. 


Na sam początek chciałabym powiedzieć, że ten Spray/Ocet pachnie cudownie czym zachęca nas do jego stosowania :) 
Włosy jak najbardziej łatwiej się rozczesują, są miękkie, elastyczne i co najważniejsze na prawdę mają ten piękny połysk. 
Spray jest lekki, dzięki czemu można używać go w większej ilości i nawilżenie/zwilżenie włosów przed stylizacją mamy zapewnione. 
Jak możecie wywnioskować z mojej opinii z moimi włosami współpracuje bardzo dobrze :) Samo rozprowadzanie jest łatwe, nic nam się nie wylewa z buteleczki i nie musimy się martwić o dobre zamknięcie. 
Następnym plusem również jest cena, kosztuje on jedynie: 8zł za 120ml.
Ale niestety naszukacie się go, ponieważ na prawdę trudno go dostać. Ja kupiłam swój w Rossmanie, ale gdy poleciłam przyjaciółce to niestety nie zdobyła go tak od razu. 

Ja serdecznie go polecam, u mnie spisuje się na prawdę świetnie. 

Moja Ocena: 5/5 



Kolastyna: Refresh Tonik i Mleczko do Demakijażu 


Refresh Tonik: ma za zadanie przywracać naturalną równowagę i komfort. 
Jest przeznaczony dla cery suchej i wrażliwej. 
Nie zawiera Parabenów. 

Od Producenta: Zanieczyszczenia, stres, makijaż.. Warunki środowiskowe oraz tryb życia osłabiają kondycję skóry, przyczyniając się do jej odwodnienia, utraty elastyczności i zdrowego kolorytu. Kolastyna stanowi dla Twojej skóry tarczę ochronną oraz niezawodne towarzystwo podczas codziennych zabiegów pielęgnacyjnych. Nasze technologiczne zaawansowane formuły wspomagają prawidłowe funkcjonowanie skóry każdego dnia. 
Collasten Complex: unikalna kompozycja Kolagenu, Elastyny i Glikogenu w połączeniu z Minerałami (Magnez, Miedź, Cynk) usprawnia metabolizm i proces dotlenienia komórek skóry. 
Aplantha Complex: optymalnie nawilża i wygładza, wspomaga proces odnowy naskórka. 

Działanie: Tonik delikatnie odświeża, koi i nawilża naskórek, przywracając komfort i naturalną równowagę. 
Stosowanie: Po zastosowaniu mleczka do demakijażu, nakładać na skórę twarzy, szyi i dekoltu przy użyciu płatka kosmetycznego. 
Kolastyna Refresh: chroni Twoje piękno. Produkty testowane dermatologicznie. Nie zawierają parabenów.  

Moja cera z reguły, źle reaguje na większość kosmetyków, dlatego za każdym razem kupując nowy kosmetyk nie mam pojęcia jak ona na niego zareaguje. 
Z tym tonikiem nie było żadnych problemów czy niespodzianek. Mogę powiedzieć, że to przyjaciel mojej cery. 
Z pewnością nawilża, koi i odświeża naskórek. Dzięki niemu moja cera wygląda lepiej i jest w lepszej formie. 
Jak najbardziej przywraca komfort i naturalną równowagę. 
Równie świetnie oczyszcza naszą cerę i nie podrażnia jej
Delikatnie i przyjemnie pachnie. 
Jest bardzo wydajny, u mnie już niestety denko ale dopiero w sierpniu będę mogła go zakupić.

Lecz radziłabym każdej z Was aby sprawdziła czy będzie i przyjacielem dla Waszej cery. 
Aplikuje się go na prawdę łatwo, nic nam się nie wylewa z 'buteleczki' i co najważniejsze jest szczelnie zamknięty. 
Cena za 200ml to 10zł. 

Moja Ocena: 5/5 



Mleczko do Demakijażu

Mleczko: delikatnie oczyszcza i usuwa makijaż
Jest przeznaczony do cery suchej i wrażliwej. 
Nie zawiera Parabenów. 

Działanie: Delikatne mleczko o aksamitnej konsystencji idealnie usuwa makijaż oraz zanieczyszczenia, pozostawiając nawilżony i wygładzony naskórek. 
Stosowanie: Nakładać okrężnymi ruchami na skórę twarzy, szyi i dekoltu przy użyciu płatka kosmetycznego. 

Ja osobiście nie używam go zbyt długo. Codziennie usuwam swój makijaż Płynem Micelarnym z Garniera. Tego mleczka używam przeważnie do zmycia oczu. 
Więc z pewnością nie podrażnia skóry w okolicach oczu jak i również nie powoduje szczypania czy łzawienia oczy
Jest gęsty co ułatwia nam jego aplikowanie. 
Ma delikatny a zarazem przyjemny zapach. 
Świetnie usuwa makijaż z moich oczu więc z pewnością nie będzie miał problemu z usunięciem makijażu z całej twarzy. 
Czy jest wydajny? Myślę, że na pewno tak. 

Cena za 200ml to 10zł 

Moja Ocena: 5/5 




Dajcie znać czy interesują Was posty tego typu :) 
Zapraszam do zostawienia malutkiego śladu po sobie. 

Pozdrawiam Kinga.