Wednesday, June 10, 2015

Spray regenerujący włosy z Marion - Recenzja



Hej Wszystkim :) 

Na samym początku chciałabym przeprosić za małą nieobecność, która była spowodowana przygotowaniami do egzaminu z Matematyki. Na szczęście wszystko poszło dobrze. Teraz pozostaje czekać na wyniki. W przyszłym tygodniu mamy mały wypad klasowy, we wtorek imprezka i wielka zagadka, w który dzień zakończenie (czwartek/piątek). I nareszcie wolna od college :) 

Pogoda w Anglii nas rozpieszcza i dziś ma być nawet do 20 stopni :) Dodaję Wam post a później śmigam na lekcje, więc z opalania małe nici :(

 A u Was jaka pogoda? Też dopisuje słoneczko? 

Zapraszam do czytania :) 

+ Z góry chciałabym przeprosić, za to że zdjęcia rzeczy które ostatnio próbowałam nie pojawią się w nowej odsłonie, ale byłam dobrą siostrą i pożyczyłam bratu aparat na wycieczkę. 



Marion Nature Therapy - Spray Regenerujący Włosy


Jest to Czerwona buteleczka, w która ma 120ml :) 
Tak dokładnie to jest to: Ocet z Malin wraz z koktajlem owocowym. 

Przeznaczony: Dla każdego rodzaju włosów, szczególnie wymagających wzmocnienia. 
Zastosowanie: Spray o świeżym zapachu malin został stworzony, aby przywrócić włosom blask, siłę i elastyczność. 
Od Producenta: Nature Therapy to wyjątkowa kombinacja natury i nowoczesnej technologi dla naturalnie zdrowych włosów. Bez Parabenów, SLES i SLS. 
Zawiera: 
Ocet z Malin, który zamyka łuski włosów, zakwaszające je, dzięki czemu włosy łatwiej się rozczesują i są bardziej odporne na łamanie. Nadaje włosom piękny połysk i przywraca miękkość. 
Koktajl Owocowy, który normalizuje warstwę rogową skóry, uaktywnia metabolizm białek niezbędnych do budowy włosów, działa nawilżająco i wygładzająco. 


Na sam początek chciałabym powiedzieć, że ten Spray/Ocet pachnie cudownie czym zachęca nas do jego stosowania :) 
Włosy jak najbardziej łatwiej się rozczesują, są miękkie, elastyczne i co najważniejsze na prawdę mają ten piękny połysk. 
Spray jest lekki, dzięki czemu można używać go w większej ilości i nawilżenie/zwilżenie włosów przed stylizacją mamy zapewnione. 
Jak możecie wywnioskować z mojej opinii z moimi włosami współpracuje bardzo dobrze :) Samo rozprowadzanie jest łatwe, nic nam się nie wylewa z buteleczki i nie musimy się martwić o dobre zamknięcie. 
Następnym plusem również jest cena, kosztuje on jedynie: 8zł za 120ml.
Ale niestety naszukacie się go, ponieważ na prawdę trudno go dostać. Ja kupiłam swój w Rossmanie, ale gdy poleciłam przyjaciółce to niestety nie zdobyła go tak od razu. 

Ja serdecznie go polecam, u mnie spisuje się na prawdę świetnie. 

Moja Ocena: 5/5 



Kolastyna: Refresh Tonik i Mleczko do Demakijażu 


Refresh Tonik: ma za zadanie przywracać naturalną równowagę i komfort. 
Jest przeznaczony dla cery suchej i wrażliwej. 
Nie zawiera Parabenów. 

Od Producenta: Zanieczyszczenia, stres, makijaż.. Warunki środowiskowe oraz tryb życia osłabiają kondycję skóry, przyczyniając się do jej odwodnienia, utraty elastyczności i zdrowego kolorytu. Kolastyna stanowi dla Twojej skóry tarczę ochronną oraz niezawodne towarzystwo podczas codziennych zabiegów pielęgnacyjnych. Nasze technologiczne zaawansowane formuły wspomagają prawidłowe funkcjonowanie skóry każdego dnia. 
Collasten Complex: unikalna kompozycja Kolagenu, Elastyny i Glikogenu w połączeniu z Minerałami (Magnez, Miedź, Cynk) usprawnia metabolizm i proces dotlenienia komórek skóry. 
Aplantha Complex: optymalnie nawilża i wygładza, wspomaga proces odnowy naskórka. 

Działanie: Tonik delikatnie odświeża, koi i nawilża naskórek, przywracając komfort i naturalną równowagę. 
Stosowanie: Po zastosowaniu mleczka do demakijażu, nakładać na skórę twarzy, szyi i dekoltu przy użyciu płatka kosmetycznego. 
Kolastyna Refresh: chroni Twoje piękno. Produkty testowane dermatologicznie. Nie zawierają parabenów.  

Moja cera z reguły, źle reaguje na większość kosmetyków, dlatego za każdym razem kupując nowy kosmetyk nie mam pojęcia jak ona na niego zareaguje. 
Z tym tonikiem nie było żadnych problemów czy niespodzianek. Mogę powiedzieć, że to przyjaciel mojej cery. 
Z pewnością nawilża, koi i odświeża naskórek. Dzięki niemu moja cera wygląda lepiej i jest w lepszej formie. 
Jak najbardziej przywraca komfort i naturalną równowagę. 
Równie świetnie oczyszcza naszą cerę i nie podrażnia jej
Delikatnie i przyjemnie pachnie. 
Jest bardzo wydajny, u mnie już niestety denko ale dopiero w sierpniu będę mogła go zakupić.

Lecz radziłabym każdej z Was aby sprawdziła czy będzie i przyjacielem dla Waszej cery. 
Aplikuje się go na prawdę łatwo, nic nam się nie wylewa z 'buteleczki' i co najważniejsze jest szczelnie zamknięty. 
Cena za 200ml to 10zł. 

Moja Ocena: 5/5 



Mleczko do Demakijażu

Mleczko: delikatnie oczyszcza i usuwa makijaż
Jest przeznaczony do cery suchej i wrażliwej. 
Nie zawiera Parabenów. 

Działanie: Delikatne mleczko o aksamitnej konsystencji idealnie usuwa makijaż oraz zanieczyszczenia, pozostawiając nawilżony i wygładzony naskórek. 
Stosowanie: Nakładać okrężnymi ruchami na skórę twarzy, szyi i dekoltu przy użyciu płatka kosmetycznego. 

Ja osobiście nie używam go zbyt długo. Codziennie usuwam swój makijaż Płynem Micelarnym z Garniera. Tego mleczka używam przeważnie do zmycia oczu. 
Więc z pewnością nie podrażnia skóry w okolicach oczu jak i również nie powoduje szczypania czy łzawienia oczy
Jest gęsty co ułatwia nam jego aplikowanie. 
Ma delikatny a zarazem przyjemny zapach. 
Świetnie usuwa makijaż z moich oczu więc z pewnością nie będzie miał problemu z usunięciem makijażu z całej twarzy. 
Czy jest wydajny? Myślę, że na pewno tak. 

Cena za 200ml to 10zł 

Moja Ocena: 5/5 




Dajcie znać czy interesują Was posty tego typu :) 
Zapraszam do zostawienia malutkiego śladu po sobie. 

Pozdrawiam Kinga. 






5 comments:

  1. Dodawałam komentarz, ale nie widzę go :( Pisałam, że kiedyś kupiłam ten olejek arganowy z Mariona, jednak nie byłam zadowolona. Po paru rozczarowaniach, wychodzę z założenia, że wolę kupić droższy, sprawdzony produkt i wiem, że będzie dobrej jakości. Rzecz jasna jest kilka perełek z tej "niższej" półki, którym nic nie brakuje w stosunku do tych droższych. Dziękuję Ci za komplement pod ostatnim postem:*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety ale oprócz tego komentarza nie miałam nic innego od Ciebie :/ A co do olejku to sama jeszcze nie wiem jak zadziała na moje włosy, ponieważ jeszcze go nie używałam. Sama mam kilka droższych kosmetyków bo wiadomo, że nie każdy włos będzie współpracował ze wszystkim z niższej półki lub z wyższej. Do moich włosów jak i do cery sporo produktów się nie sprawdza co niestety jest ogromnym minusem. Pamiętam jak ostatnio kupiłam nowo polecany szampon i niestety ale z moimi włosami zrobił masakre ;/ A co do komplementu to nie ma za co :)

      Delete
  2. Fantastic post and have a happy weekend :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    ReplyDelete
  3. Fajny wpis i zdjęcia ;) Nie uzywałam tych kosmetyków ;)

    ReplyDelete
  4. Mam 7 efektów i bardzo lubię :) Octu nie miałam jeszcze :)

    ReplyDelete