Monday, January 4, 2016

Świąteczne prezenty



Hej :* 

Dawno mnie tutaj nie było, czego przyczyną były sprawy rodzinne jak i osobiste. Nie będę tutaj o tym pisała, ponieważ to nie jest coś, czym chciałabym się podzielić. 

Chciałam z przykrością zaznaczyć, że posty nie będą dodawane co tydzień lecz co dwa, ponieważ zmienił mi się plan zajęć i teraz już nie mam wolnego dnia, którym była środa. 

 Również chciałam zaznaczyć, że ten post nie jest dodany po to aby pochwalić się prezentami, tylko po to aby zainspirował i dał wskazówkę czy też podsunął pomysł na prezent. 



Zacznijmy może od prezentów, które mnie najbardziej zaskoczyły: 
Torebka Michael Kors, zestaw perfum Gold Magic i prześliczna złota bransoletka z dwoma motylkami :) 



Następnie: Zestaw w którego skład wchodzą złote kolczyki i naszyjnik z Lovisa
Zestaw z Avon, w którego skład wchodzą: Maska do twarzy, mgiełka do twarzy oraz olejek do kąpieli
I już ostatni prezent to Tangle Teezer, który miałam sobie zamiar sama kupić ale gwiazdor mnie wyprzedził :) Spisuje się świetnie! 


Następnie do moich Kochanych braci dostałam napis podświetlany 'Home' :) 

Jeśli chodzi o prezenty świąteczne to tyle :) Nie spodziewałam się takich prezentów, ale jestem z nich jak najbardziej zadowolona. 


Postanowiłam pochwalić się Wam przecudnym zestawem, który dołączyłam do mojej codziennej pielęgnacji twarzy: 
Jest to zestaw dla cery trądzikowej z Bielendy 


W skład zestawu wchodzą: 
Antybakteryjny Tonik , Matujący Krem na dzień oraz Antybakteryjny Krem na Noc 


Chciałam Wam powiedzieć, że ten oto zestaw świetnie współgra z moją cerą.
  Nie podrażnia, nie pojawiają się jakieś czerwone plamki na twarzy, twarz z pewnością nie szczypie - wręcz przeciwnie koi moją twarz, pozostawia ją odświeżoną, delikatną i miłą w dotyku. 

Tonik jak najbardziej oczyszcza twarz i tutaj sprawdza się w swojej roli. 
Krem na dzień jak najbardziej nadaje się pod makijaż. 
Krem na noc sprawia, że moja twarz jest delikatnie ściągnięta a już kolejnego dnia można zauważyć jaka wypoczęta i promienna nasza cera jest. 


To nie jest cała pielęgnacja mojej twarzy. Już w następnym poście możecie dowiedzieć się czegoś więcej :) 
A więc serdecznie zapraszam :) 


Pozdrawiam :* 


Dajcie koniecznie znać co Wy dostałyście od Gwiazdora :* 



Monday, October 26, 2015

Recenzja Toniku, który stał się moim Ulubionym


Witajcie Kochani :)


Dziś przychodzę do Was z recenzją Toniku, który działał cuda i właśnie przez to trafił do moich ulubieńców. Jestem pod wrażeniem, ponieważ właśnie dzięki niemu odnalazłam mojego ulubieńca. To jest pierwszy Tonik, który tak dobrze wykonywał swoje działanie i który mnie zachwycił.

A mowa o: Zwężającym Pory Toniku do Twarzy z marki Tołpa 

"Zawsze bawiło nas określenie "burza hormonów". Myślicie, że tam pod skórą grzmi i strzelają błyskawice?" 
 - takie oto pytanie zadaje producent


Od producenta: 
Nasz tonik: Zwęża rozszerzone pory, tonizuje skórę i zapobiega błyszczeniu. Reguluje wydzielanie sebum. Ogranicza powstawanie zaskórników i niedoskonałości. Przywraca fizjologiczne pH. Pozostawia skórę odświeżoną i matową.

Czy się zgadzam z tym co producent obiecuje? : 

Sama byłam zaskoczona działaniem tego toniku, ale już po pierwszym tygodniu zaprzyjaźnił się z moją cerą. Jak część z Was już wie ja mam dość wrażliwą, tłustą i mieszaną cerę wraz z jakimiś małymi niedoskonałościami a czasami nawet z tymi większymi. 


Ten oto tonik na prawdę tonizuje i zapobiega błyszczeniu naszej cery oraz reguluje wydzielanie sebum! Ja mam z tym problem od dłuższego czasu, ale dzięki temu tonikowi pozbyłam się uciążliwego 'świecenia'. 
Również pozostawia naszą skórę odświeżoną co już czuć po zaaplikowaniu toniku oraz ją matowi co możemy zobaczyć na przykład następnego dnia rano. 


Przeznaczony dla skóry: 
wrażliwej, tłustej i mieszanej, z zaskórnikami i rozszerzonymi porami



Sposób użycia: 
Nanieś tonik na oczyszczoną twarz za pomocą płatka kosmetycznego omijając okolice oczu. Stosuj po każdym umyciu twarzy. 


Małe wielkie składniki:
ekstrakt z limonki, sok z mięty, ekstrakt z mirry, kwas salicylowy, kwas mlekowy, kompleks łopianiu, jałowca, goryczki żółtej oraz cytryny i tymianku. 
Być może niektóre nasze składniki posiadają zagadkowe nazwy. Ale prawda jest taka, że żaden z nich nie znalazł się tutaj przypadkowo. 


Mała wielka pielęgnacja:
Kiedy mówimy 'mała wielka pielęgnacja' mamy na myśli codzienne, drobne, ale przemyślane czynności, bo uważamy, że to suma małych rzeczy daje duży efekt. 

Cena toniku: 
18zł za 200ml 

Znalezienie idealnego toniku stało się dla mnie ogromną męczarnią, natomiast będąc w sierpniu w Polsce, robiąc zakupy w Biedronce takie cudo wpadło w moje ręce. Producent zaciekawił mnie swoimi obietnicami i takim oto sposobem ten tonik znalazł się w moim koszyku. 

I szczerze nie żałuję tego zakupu! 
Serdecznie go polecam :) 

P.S - Jeśli znacie jakieś blogi prowadzące przez dziewczyny mieszkające w Anglii to serdecznie proszę Was o zostawienie linku w komentarzu :) 

Pozdrawiam Kinga :* 




Thursday, October 1, 2015

Ulubieńcy Września



Hej Kochani ! <3 


Dziś przychodzę do Was z Ulubieńcami Września :)
Jedyny post, podobny do tego jaki tutaj był to: Kosmetyczni Ulubieńcy i to było dokładnie na początku bloga. 
Tym razem to nie będą tylko Kosmetyczni Ulubieńcy. 
Jeśli jesteście ciekawi jakie produkty trafiły na to miejsce, to w takim razie zapraszam do czytania. 



Pierwsze miejsce w tym miesiącu zajmują: 
Najlepszy tonik, który miałam i niesamowicie działający krem. 
Krem do rąk dostałam w Shiny Boxie i ze zdziwieniem stwierdzam, że na prawdę działa tak jak producent obiecuje. 
Tonik z Tołpy: To istne cudo i również sprawuje się dokładnie tak jak obiecuje nam producent. 
Niestety jest już na wykończeniu, ale planuję zamówić sobie nowy, ponieważ na prawdę warto. 
Ten tonik niesamowicie oczyszcza naszą twarz z wszelkich pozostałości po makijażu, zwęża pory a zarazem odświeża naszą twarz.
Polecam jak najbardziej! 


Kolejne cudeńka to niezastąpione szminki z marki Golden Rose. 
Obecnie posiadam: Matowe szminki i jedną szminkę również matową w kredce. 
Aksamitna, Matowa pomadka w kredce, która rozprowadza się przecudnie jest dostępna w wielu odcieniach. Ja skusiłam się na odcień numer 12. 
Kolejna jest to matowa szminka w odcieniu 04 a później w odcieniu 09. Te szminki również posiadają ogromną gamę kolorystyczną. 
Także z pewnością każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. 
Te szminki utrzymują się długo i są dostępne w naprawdę niskich cenach. 

Tymczasem zapraszam na Ulubione Perfumy tego a w sumie tych ostatnich miesięcy:


Pierwszy jest to perfum, który tak na prawdę dostałam na rynku robiąc zakupy z moim chłopakiem. Podeszła do nas przemiła Pani, która pokazała nam po dwa perfumy i kazała wybrać ten, który się lepiej podobał. Po wybraniu opowiedziała. że otwierają niedługo nową drogerię z perfumami i tymczasem przeprowadzają ankietę, w której mają wybrać 10 osób i wręczyć im te perfumy. Tylko, że malutkim warunkiem było: Pan dostanie ten perfum w cenie 40zł + perfum dla Pani gratis. Tutaj zaznaczam, że normalna cena produktu to: 150zł jak się nie mylę, za jedną buteleczkę. 
A więc skorzystaliśmy i takim oto sposobem, mam perfum który skradł moje serduszko. 

Jest to perfum: Louisa Martina - Passionale  - zapach tych perfum utrzymuje się na prawdę długo. Ja osobiście uważam, że jest wart swojej ceny i z pewnością go zakupię po skończeniu tej buteleczki.


Następnie jest to perfum z Avon: Rare Amethyst 
Który zakupiła sobie moja mama, ale uwierzcie mi gdy tylko ona się nim psiknie, cudowny zapach unosi się w powietrzu. Gdyby nie to, że posiadam dużą ilość perfum to z chęcią bym go zakupiła.


Kolejny perfum to prezent urodzinowy od mojego chłopaka: LM - Gold Magic
Ten perfum co prawda znalazłam sama. Skradł moje serducho jak tylko Pani pokazała mi tester. W tedy stwierdziłam, że nie kupuję ponieważ mam jeszcze dwa, których nie skończyłam. Lecz Mój Kochany Chłopak postanowił sprawić mi go na urodziny i nie powiem bo na prawdę się ucieszyłam. 


Następnie są to dwa perfumy z Avon. 
Perfum Sensuelle - dostałam na urodziny od Mojego i Mojego Chłopaka wspólnego przyjaciela. Ubolewam nad faktem, że w Angielskim Katalogu tego perfumu nie ma ponieważ został już jakiś czas temu wycofany. 
Następnie jest to perfum: Daydream - ten perfum zakupiłam sobie sama i nadal się z nim nie rozstaje. 
Jak możecie zauważyć teraz mam tych perfum sporo. Codziennie mogę użyć innego perfumu, ponieważ wszystkie Uwielbiam. 
Polecam gorąco!!!!

Również zapraszam na Ulubione Perfumy Mojego Chłopaka: 

Zaznaczam, że wszystkie perfumy pachną obłędnie i są warte swych cen. Jeśli nie macie pomysłu na prezent dla Waszej drugiej połówki to zakupcie, któryś z tych perfum i dodaje coś od siebie. 

Perfum. który zajmuje 1 miejsce to: David Beckham - The Essence 
Następnie na miejscu 2: Louis Martin - Guerriero 
Jest to ten perfum od przemiłej Pani Konsultantki


Następnie perfum z Avon: Luck naprzemiennie z Gentlemanem Zielonym, którego zdjęcia niestety nie posiadam. I to są jedyne perfumy z Avon, których używa Mój Chłopak - inne nie przypadły mu do gustu.  


I ostatni ulubiony to: Cuba - na prawdę jest wart swojej ceny.

A teraz zapraszam na niekosmetycznych ulubieńców: 

Przedstawiam Wam mój nowy kubek, który przydaje mi się podczas pisania prac do szkoły, ponieważ trzyma ciepło, kawa nie ma szans mi się wylać i jest poręczny. 


Następny Ulubieniec ostatnich miesięcy to książka godna polecenia! 
Jest to książka Joanny Glogazy - Slow Fashion - Modowa Rewolucja


Tutaj możecie znaleźć autorkę książki: styledigger.com  
Ta książka jest o tym jak można wyglądać lepiej a wcale nie kupować dużo. 
O tym jak zorganizować swoją garderobę i że tak naprawdę nadmierne kupowanie ubrań do niczego dobrego nie prowadzi. 

Książka, która na prawdę wciąga czytelnika i sprawia, że chcesz dowiedzieć się jak najwięcej poprzez dalsze zagłębianie się w nią! 

Serdecznie Polecam to cudo!!!!!

Ulubione Lakiery do paznokci tego miesiąca: 

Jak możecie zauważyć przeważają tutaj lakiery z Rimmela. 
Salon Pro w odcieniu: 711 Punk Rock
Salon Pro w odcieniu: 703 Rock N Roll 
60 seconds: 405 Rose Libertine
60 seconds: 430 Coralicious 
Ingrid - 286 Estetic


 Jeśli macie,znacie i polecacie jakieś dobre książki to piszcie w komentarzach ! :) 


Pozdrawiam Serdecznie Kinga :**** 





Friday, September 25, 2015

Sierpień 2*0*1*5 - Shiny Box


Hej Kochani <3 


Wczoraj pokazałam Wam zawartość Lipcowego Shiny Box'a a dziś zapraszam na Sierpniową edycję Shiny Box'a :) 

Pudełeczko tego Shiny Box'a jest również cudne i razem z jego poprzednikiem świetnie się prezentują na mojej półeczce. 



Tak cudnie prezentuje się Sierpniowy Shiny Box ! 
W tym pudełeczku znajdowało się 6 produktów i gratisowo malutka próbka kremu BB.


Z tych sześciu produktów 5 a w sumie wszystkie były pełnowymiarowe. 

Zawartość tego pudełeczka wynosiła 174,40 zł


Jak zwykle zostałyśmy rozpieszczone ulotkami i bonusami. 


Tak oto prezentuje się zawartość Sierpniowego pudełeczka. 

Jedynym produktem, którego nie ma na zdjęciu jest to; 
Lakier do paznokci z marki Ingrid który kosztuje 10,00 zł 

A więc zacznijmy od lewej strony: 
Liv Delano - Krem-sorbet do rąk Oriental Touch - jest to Nowość: 

Krem intensywnie nawilża skórę rąk - Tutaj się zgodzę bo tak na prawdę robi :) I stał się moim ulubionym kremem do rąk.
Zawiera naturalne składniki takie jak organiczne oleje sojowy i lniany, kwas hialuronowy, proteiny migdałów czy wyciąg z wodorostów. 
Kosmetyk koi delikatnie skórę rąk, dając przyjemne uczucie świeżości i komfortu - stu procentowa prawda. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustości - i tutaj znów się zgodzę ze słowami producenta. 
Cena tego pełnowymiarowego kremu do rąk wynosi: 12,00 zł za 75g 
Polecam serdecznie i na pewno go zakupię jak tylko ten mi się skończy. !

Sylveco - Lipowy płyn micelarny: 

Delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody. 
Czy to prawda jeszcze nie wiem ponieważ najpierw chcę skończyć mój ulubiony płyn micelarny z Garniera. 
Cena za ten pełnowymiarowy produkt to: 18,40 zł za 200ml



Mokosh - Kosmetyczny olej lniany - Nowość: 

Olej zawiera niezwykle dużą liczbę naturalnych przeciwutleniaczy, chroniących organizm przed wolnymi rodnikami, a także nienasycone kwasy tłuszczowe. Olej nawilża, odżywia i spowalnia starzenie skóry, wzmacnia włosy i paznokcie, jak również można go stosować do pielęgnacji delikatnej skóry dzieci. 
Osobiście również jeszcze nie używałam tego oleju lnianego. 
Cena za produkt pełnowymiarowy to 45,00 zł za 100ml

Yasumi - Maseczka regenerująca na noc:

Maska na noc z kwasem hialuronowym i argireliną to kosmetyk o wyjątkowych właściwościach regenerujących, odżywczych i przeciwstarzeniowych. Po zastosowaniu maski skóra jest nawilżona. zregenerowana, jędrna i zauważalnie gładsza. Maska jest idealna do stosowania dla każdego rodzaju cery. 
Wypróbowałam ten produkt i już po tej jednej nocy moja twarz była wysypana a wszystkie punkciki po trądziku stały się bardziej czerwone. 
Może kiedyś dam tej masce jeszcze jedną szansę ale wątpię. 
Cena za pełnowymiarowy produkt to: 75,00 zł za 30ml

Silvertattoo - zestaw tatuaży ozdobnych:
Tutaj powiem tylko, że do pudełeczka ShinyBox zaprojektowana została specjalna, limitowana edycja tatuaży, inspirowana sztuką zdobienia ciała mehendi. 
I tutaj cena wynosi 12 zł za opakowanie. 


Czy jestem zadowolona z tych produktów? 
Jak mogliście przeczytać używałam tylko kremu do rąk, który jest cudny i stał się moim ulubieńcem. Również używałam maski na noc, która bynajmniej dla mnie okazała się totalnym dnem. 


A Wam jak podobała się Sierpniowa edycja Shiny Boxa? 

Życzę Wam Kochane udanego weekendu :* 

Ja teraz uciekam na zakupy a później zabieram się za gotowanko, ponieważ jutro Mój Chłopak wyprawia swoje urodziny. 


Pozdrawiam Kinia <3 












Thursday, September 24, 2015

Perfect Beauty - Say Yes!



Hej Kochani <3 


Dziś przychodzę do Was z kolejną odsłoną Shiny Box. 
Będzie to Lipcowy  Shiny Box. 
Wiem, że dużo osób pokazywało już zawartości tych pudełek, ale ja niestety nie miałam jeszcze takiej możliwości. Przy okazji powiem Wam, które kosmetyki mnie zachwyciły. 

Jedyną rzeczą, nad którą ubolewam i z którą nie mogę się pogodzić, jest to że Shiny Box nie jest wysyłany za granicę :( 

Jak zapewne część z Was wie, mieszkam w Wielkiej Brytanii. Cały czas mam nadzieję, że Shiny Box wprowadzi wysyłkę zagraniczną i będę mogła częściej zamawiać Shiny Box'y bo na prawdę warto!



Zapraszam serdecznie na odsłonę Lipcowego Shiny Box'a


Perfect Beauty - Say Yes: Taką oto nazwę nosił Lipcowy Shiny Box

 W tym oto Shiny Box'ie znajdowało się aż 7 produktów. Z czego aż 5 produktów było pełnowymiarowych.

Zawartość pudełka wynosiła: 240,87zł  więc myślę, że warto jest zakupić takie pudełeczko, ponieważ cena zakupy zwraca się nam już przy pierwszych kosmetykach.              
Osobiście jestem zachwycona szafą graficzną tego pudełeczka. Jest po prostu przecudna. 


Własnie to oto pudełeczko jak i pudełeczko sierpniowe cudownie prezentują się na mojej półeczce. Już kilka osób pytało mi się skąd mam tak cudne pudełeczka. 


Oczywiście jak w każdym pudełeczku nie mogło zabraknąć ulotek i różnych bonów na zakupy. 


Tak oto prezentuje się cała zawartość Lipcowego pudełeczka. 
Zacznę opisywać produkty kolejno od lewej strony: 

Etre Belle - krem do opalania : 
Inteligentny krem o delikatnym zapachu jest kombinacją substancji pielęgnujących i nawilżających takich jak pantenol, alantoina, mocznik i syrena. 
Zapewnia skórze pełną ochronę przed słońcem, pozostawiając ją gładką, silna i elastyczną - Z tym się zgodzę ponieważ wszystko co producent obiecuje się sprawdziło. 
Dodatkowo produkt nie zawiera parabenów, parafiny oraz olejów mineralnych, 
Jest to produkt pełnowymiarowy i kosztuje: 105,00zl za 75ml 

Noreli - krem hialuronowy: 
Krem o aksamitnej konsystencji dla skóry suchej i normalnej, z równoczesnymi objawami odwodnienia- szorstkością i łuszczeniem naskórka. 
Tworzy na skórze delikatny, jedwabisty film ochronny niwelujący suchość i napięcie naskórka. Intensywnie nawilża uzupełniając niedobory wilgoci w skórze przez wiele godzin. 
Niestety byłam zmuszona oddać ten krem przyjaciółce, ponieważ ja mam cerę dość tłustą więc ten produkt nie był dla mnie strzałem w dziesiątkę.
Również był to produkt pełnowymiarowy i kosztował: 49,00 zł za 50ml 


Shefoot - krem odżywczy: 
Opracowany by odżywić i uelastycznić przesuszoną skórę i zapobiegać mikropęknięciom. - Zgadzam się z tym co mówi producent w stu procentach. Ten produkt nadał moim nogą niesamowitego wyglądu.
 Wzbogacony płynną keratyną i elastyną, które wzmacniają płytkę paznokcia. 
Olej arganowy i witamina E nawilżają, ujędrniają i regenerują, a masło shea tworzy na powierzchni skóry ochronny film. 
Ten produkt jest niesamowity i na prawdę polecam go każdemu. 
Cena tego produktu to: 19,90zł za 75ml 
Farmona - Peeling myjący Tutti Frutti:
Tutti Frutti to pełne soczystej świeżości kosmetyki dla wszystkich, którzy cieszą się życiem. Odkryj soczyste orzeźwienie gruszki i żurawiny, kiwi i karamboli oraz wiśni i porzeczki. Poczuj się owocowo.
Osobiście w pudełeczku miałam peeling z kiwi i karamboli. 
Pachnie obłędnie i jest to mój drugi ulubiony peeling do ciała.
Cena produktu to: 5,00zł za 100ml 
Silcail - sztyft ochronny
Skutecznie chroni nasze stopy przed otarciami oraz zapobiega powstawaniu pęcherzy i odcisków. 
Zawiera skwalan oraz olej jojoba, które dodatkowo intensywnie odżywiają i nawilżają skórę, a także zwiększają jej elastyczność. 
Z tym co tutaj producent powiedział, niestety nie mogę się zgodzić. Nic ale to nic nie zapobiega w powstawaniu pęcherzy i odcisków. 
Jest to produkt pełnowymiarowy a jego cena wynosi: 19,00 zł


Dove - dezodorant Dove Beauty: 
Ten oto dezodorant powstał, aby Twoje pachy były jeszcze bardziej zadbane. Zawiera 1/4 kremu nawilżającego, który odżywia skórę pod pachami, pozostawiając ją miękką i miłą w dotyku.
Może i ten produkt jest dobry, ale ja natomiast go nie lubię. Po użyciu takiego dezodorantu chciałabym mieć możliwość założenia koszulki od razu, niestety przy tym produkcie to niemożliwe. 
Również jest to produkt pełnowymiarowy a jego cena wynosi: 11,99 zł
Cosmoderma - pasta cukrowa Sweet skin:
Pasta cukrowa ułatwia nie zawsze przyjemny zabieg depilacji. Zawiera wyłącznie naturalne składniki i można stosować ją na skórę skłonną do alergii. Depilacji może zostać poddane całe ciało, jak i delikatne partie twarzy, ponieważ zabieg jest praktycznie bezbolesny. Skóra po zabiegu jest gładka, delikatna i odżywiona. 
Osobiście nie wiem czy ten produkt się sprawdza, ponieważ jeszcze go nie testowałam. 
Cena za ten produkt wynosi: 29,00 zł za 170g


Podsumowując zawartość Lipcowego Shiny Box'a na pewno 3 produkty skradły moje serce, z czego 2 niestety nie nadają się dla mnie a co do ostatniego produktu czyli pasty cukrowej zdania nie mam, ponieważ jej nie używałam. 


W planach miałam pokazać Wam również zawartość Sierpniowego Shiny Box'a, ale niestety obowiązki wzywają i muszę iść załatwić ważną sprawę, która wyszła nagle. 
Z pewnością jeszcze dziś, bądź jutro dodam post z zawartością Sierpniowego pudełeczka. 

Jeśli również dodałyście post z zawartością tych pudełeczek to poproszę Was o linki :) 



Pozdrawiam Kinia! 

  





Wednesday, September 16, 2015

Przecudne odcienie szminek i niesamowite lakiery :)



Hej Kochani <3 



Nastąpił dziś w końcu ten dzień, w którym mogę do Was spokojnie wrócić. Przepraszam za tak długą nieobecność, ale po urlopie zachorowaliśmy (nabawiliśmy się jakiegoś wirusa) a później do tego wszystkiego doszły małe/duże problemy rodzinne. 


Dziś chciałabym Was zaprosić do obejrzenia i przeczytania co nieco o wspaniałej marce, która skradła moje serducho :) 

Oglądając filmy na YouTube i czytając wszystkie recenzje na blogach, po których byłam bardzo zaskoczona i ciekawa czy oby na pewno ta marka spisuje się tak dobrze jak inni o niej mówią. 

Na początku byłam zwiedziona, ponieważ nie mogłam znaleźć jej online. 
Po wylocie do Polski, nie musiałam szukać jej długo ponieważ u Nas w galerii znajduje się stoisko oto właśnie tej wspaniałej marki. 

A mowa tutaj o: Golden Rose 



Pierwszą rzeczą, na którą się skusiłam była szminka. 
Ze zdziwieniem i ogromnym szczęściem przemiła Pani znalazła dla mnie podobny odcień do ulubionej kredki z Essence. 
Kolejnym razem zdecydowałam się na lakier do paznokci i następną szminkę. 

Ostatnim już razem postanowiłam, że kupię kolejny lakier z tej samej serii co poprzedni, do tego skradł moje serducho jeszcze jeden lakier w delikatnym różu i kredka do ust, których w tym poście Wam nie pokażę ponieważ przyszły do mnie w paczce, więc nie było ich jeszcze na zdjęciach. 


Szminki Golden Rose Velvet Matte - są po prostu obłędne. 
Jestem zakochana w tych dwóch odcieniach, które posiadam. 
Do tego utrzymują się na prawdę długo i nie wysuszają naszych ust. 
Odcienie szminek zobaczycie na dole, ponieważ otrzymałam jeszcze jedną szminkę i umieściłam wszystko na jednym zdjęciu :) 


Przechodząc do lakierów przemiła Pani poleciła mi lakiery piaskowe z serii GR Holiday. Te lakiery są dla sztucznych paznokci, natomiast jeżeli użyjemy odpowiedniej bazy to nie uszkodzą nam płytki paznokcia. 
Te lakiery utrzymują się do ponad tygodnia a może nawet do dwóch tygodni. 
Do tego mają niesamowite krycie i jedna warstwa w zupełności nam wystarczy. 


Jak możecie zauważyć te lakiery piaskowe zapewniają efekt lukrowej posypki o matowym wykończeniu.
Te dwa pierwsze pochodzą właśnie od GR i ja akurat mam zielony (81) oraz różowy (76) a ten żółty a może nawet taki bananowy zakupiłam w butiku i jest on od nieznanej mi marki Vipera. Jest to odcień 530 
Pierwszy raz spotkałam się z marką Vipera i jest to jedyny produkt tej marki, który posiadam. 
Jeszcze nie wiem jak z kryciem i w ogóle, ale niebawem dam Wam znać. 


Na tym zdjęciu możecie zobaczyć żółty/bananowy lakier z marki Vipera, szminkę z Avon oraz maseczkę również z Avon. 
Maseczka ma za zadanie oczyścić naszą twarz z porów. Czy tak faktycznie robi i jak dokładnie działa dowiecie się już niebawem. 


Od lewej: szminka z Avon w odcieniu Carnation 
dalej możecie zobaczyć szminkę z GR tą podobną do kredki z Essence i jest to odcień 09 
później natomiast możecie zobaczyć również szminkę z GR w odcieniu 04

Co do ceny szminek z marki GR byłam niesamowicie zaskoczona, ponieważ jest to tylko: 10zl/12zł
Natomiast ceny lakierów są przeróżne: od mniej więcej 5zł wzwyż  


Zapraszam serdecznie do komentowania i przesyłania linków do Waszych blogów. 
Jeżeli kiedykolwiek miałyście coś z Golden Rose i macie tego produktu recenzję to również chętnie przeczytam :) 





Pozdrawiam i przesyłam Buziaczki Kinga :****










Wednesday, August 12, 2015

Ulubione Herbatki & Początek czegoś nowego/wielkiego i ważnego


Hej Kochani ! :) 


Dziś witam Was z ogromnym uśmiechem na twarzy :D I mam ogromną nadzieję, że i taki gości na waszych twarzach. 

Na początku chciałabym Wam pozazdrościć pogody :( Macie takie cudne i ciepłe a nawet gorące lato w Polsce - macie szansę się poopalać.. U mnie w Anglii niestety pogoda Nas tak nie rozpieszcza i zdarzyło się kilka dni ciepła w tym dziś ale to nic takiego. 

Ale podpatrywałam sobie jaka pogoda będzie czekała mnie w Polsce i ma był ciepełko więc stąd ten uśmiech na Mojej twarzy :) 


W sobotę wieczorem mamy samolot do Poznania - z Poznania odbiera nas Przyjaciel i pędzimy do domciu się ogarnąć i śmigamy na resztę wieczoru Panieńskiego i Kawalerskiego do chłopaka brata :) Będzie zabawa oj będzie! :) 

W niedzielę jadę szukać sukienki, ponieważ w Anglii nie podobają mi się aż tak bardzo jak w Polsce :/ Mam nadzieję, że znajdę coś cudnego :) 

Później w tygodniu pełno załatwiania spraw i spotykania się ze znajomymi, a w weekend druga imprezka urodzinowa czyli moja druga 18stka :) Hehehehheh <3 

No a później w kolejny i już ostatni weekend sierpnia będziemy się bawić na Weselu u szwagra :) 
Więc te wakacje są pełne imprez i miejmy nadzieje, że również pełne ślicznej i ciepłej pogody :D 

Już Wam nie zanudzam i zapraszam do oglądania :) 




Twinings to właśnie Moje Ulubione Herbatki <3 
Jak najbardziej zasmakował mi Lemon Zest i Summer Berries - smakują na prawdę cudnie :) 
Miałam jeszcze Blackcurrant & Vanilla ale niestety gdzieś zapodziało mi się pudełeczko :/

Poluję jeszcze na inne smaki, ale najpierw chcę skończyć te :) 

A Wy polecacie jakies dobre herbatki w Polsce/Anglii ? 


Moje notesiki, które przeważnie zawsze mam w torebce :) 
Ten czerwony w białe groszki noszę cały czas. 
Natomiast różowy - który jest w odcieniu neonu zakupiłam ostatnio na następny już rok. Nie mogłam przejść obok niego obojętnie :) Tym bardziej, że kosztował mnie grosze :) 



Tutaj oto macie szansę zobaczyć Mój nowy portfel, który kupiłam w Primarku. 
Kiedyś zakupiłam sobie taki model, tylko że cały czerwony - teraz nadawał się do śmietniczka, ale z tego co pamiętam miałam go prawie 2 lata. 


A tutaj taki mój mały niezbędnik :) 
A więc z mojej torebce nie może zabraknąć: Notesika i katalogu z Avon'u :) 


Z racji takiej, że w tym roku zaczynam coś nowego dla mnie i równie ważnego w moim życiu a mianowicie Kolejny rok w College ale już na innym profilu. Nie wiem czy nie będę żałowała zmiany, którą podjęłam w ostatnie dni mojego college, dotyczącą wybranego kierunku. 
Ale co do mojego kierunku to po rozpoczęciu roku dam Wam znać co i jak :) 

Z racji takiej, że w ten weekend lecimy do Polski ja nie miałabym później czasu kupić potrzebnych zeszytów i przyborów do college, więc kupiłam je teraz :) 
Po powrocie z Polski, od razu na drugi dzień mam rozpoczęcie roku w college więc cieszę, się że udało mi się zdobyć wszystko w dobrych cenach i czasie. 
Ten kalendarzyk/notes i dwa zeszyty to jeszcze nie wszystko, ale postanowiłam że resztę pokażę we wrześniu. 


To cudeńko udało mi się kupić za śmieszne pieniążki w B&M. Skusiłam się na taką książkę, ponieważ uwielbiam robić/gotować i próbować nowe rzeczy. 


Po kilku próbach ugotowania/wykonania coś zgodnie z angielskim przepisem nie zawiodłam się i już wiem, że ten zakup to strzał w dziesiątkę. 


Najbardziej zainteresowały mnie przeróżne przekąski, które można wykonać na imprezę urodzinową czy jakiekolwiek małe spotkanie ze znajomymi. 


Makaroniki są po prostu przepyszne, a teraz wiem jak można je samemu zrobić. 
Uwierzcie smakują obłędnie ! <3 


Tutaj macie malutką szansę na zobaczenie jakie jeszcze dzieła można wykonać z tymi przepisami i dzięki tej świetnej książce. 
Mój chłopak, co weekend wybiera sobie coś nowego, przeważnie coś czego jeszcze nie jadł i później mówi: musisz to koniecznie zrobić jak będziemy w Polsce :) Heheheheh <tylko po to aby teściowa spróbowała) 


A więc to na tyle z Mojej strony :) Mam nadzieje, że post Wam się podobał. 

Z ogromnym smutkiem żegnam się z Wami na ponad dwa tygodnie :( 
Od Soboty 15.08.15 nie będzie mnie na blogu :/ 

Oczywiście mam dostęp do internetu u chłopaka w rodzinnym domu, ale nie mam tam programu do obrabiania zdjęć, a poza tym będę za bardzo zalatana.. 

Podczas mojej nieobecności będziecie mogli mnie znaleźć na moim instagramie : 
na którym będę dodawała posty już coraz częściej :) 

Mam jeszcze dla Was malutki cytat, który jest z książki P.S Kocham Cię: 

'Fruń do księżyca, a jeśli Ci się nie uda i tak znajdziesz się pośród gwiazd'

Jeśli ktoś jeszcze nie czytał tej cudnej książki to ogromnie polecam! 

Będę tęsknić za Wami i po moim powrocie będzie czekało na mnie dużo zaległości, ale dam rade :) 

Pozdrawiam Was Serdecznie i Życzę Ostatnich Udanych Tygodni Wakacji <3 



Buziaczki, Kinga  :******